P A G

Widok z plaży Rucica

Wyspa wiatru, krystalicznej wody, ziół i kamieni. Chorwacka wyspa Pag zaskoczyła mnie w te wakacje okazała się być odpowiedzią na to, czego szukałam od początku sezonu wiosenno-letniego, czyli śródziemnomorską odmianą lądowego Hórtobagyi Nemzeti Park na Węgrzech.

W obu przypadkach rządzi przyroda. Bezkres lazurowej wody i daleki horyzont, przestrzeń, wiatr, przyroda i surowe spalone słońcem kamienie. A wśród nich kępy rosnącej dzikiej szałwii i nieśmiertelnika. Wzdłuż dróg rośnie dziki koper i drzewa figowe, które pojawiają się wszędzie, gdzie tylko mają odrobinę miejsca i ziemi. W każdym miejscu na wyspie pasą się owce. Jedynym bardziej zielonym i zadrzewionym miejscem jest gaj oliwny w Lun na zachodnim krańcu wyspy, którego drzewa liczą sobie minimum 1000 lat, są i starsze nawet 1500-2500 letnie. Cisza i spokój tego miejsca są balsamem dla ciała i duszy zwłaszcza w dzień flauty na morzu. Jest to dzień poprzedzający wiatr, który nadszedł w dniu następnym od lądu pokonując góry i powodując niemałe zamieszanie w pogodzie. Wiatr ten nadchodzi od strony gór Velebit znajdujących się na lądzie.

Przepiękne plaże Sveti Duh i Rucica, kuszą krystaliczna wodą, bajkowym otoczeniem, księżycowym krajobrazem i śródziemnomorską roślinnością o endemicznym charakterze.
Ja wybrałam się na wyspę na przełomie sierpnia i września. Przywitała mnie ciepła woda idealna do kąpieli i mocne ciepłe słońce pozwalające na miłe i leniwe plażowanie. Z drugiej strony jest to dla większości czas powrotów (z uwagi na zbliżający się nowy rok szkolny). Plaże zwykle zatłoczone zaczynały z każdym kolejnym dniem świecić pustkami, dzięki czemu można się było cieszyć ciszą i przyrodą. To bardzo miłe uczucie polecam wszystkim. Miejscowi zwykle niewidoczni w tłumie turystów zaczynali być z każdym dniem coraz bardziej zauważalni szczególnie pod koniec gorącego dnia.  Wieczorami pojawiały się krzesła na wąskich uliczkach Pagu i rozpoczynało się wieczorne, towarzyskie życie miasta.
Słońce, woda, cykady i zapach ziół, są na wyspie wszechobecne. Ich woń unosi się w powietrzu szczególnie po gorącym dniu tuż przed zachodem słońca. Widok rozciągający się z wyspy jest niesamowity, z jednej strony góry Velebit na lądowej części Chorwacji a z drugiej bezkres lazurowej wody i szereg mniejszych i większych wysp bliższych i dalszych.

Jedno z wielu najstarszych drzew oliwnych w Lun

Specjalnością wyspy jest paski syr (wytwarzany z mleka owczego). Również wina są produkowane na wyspie, choć nie udało mi się natrafić na żadną winnicę…Lokalny trunek travica robiony jest na bazie rakiji z dodatkiem miejscowych ziół. Na wyspie Pag podobnie jak w niedalekim Nin znajdują się solany. Można je zwiedzać z przewodnikiem a na miejscu zakupić sól w wielu gatunkach i wariacjach z dodatkiem ziół do użytku w kuchni, ale i takie do kąpieli z dodatkiem olejków eterycznych. Na wyspie można również uprawiać trekking na wyznaczonych do tego celu trasach pieszych. Wspaniałe jest również oglądanie podwodnego świata, zwłaszcza że woda jest tak krystaliczna, że w dni, kiedy nie ma fal można podziwiać podwodny świat bez jakiegokolwiek sprzętu czy maski.
Wyspa Pag przede wszystkim daje szansę na kontakt z naturą, trzeba tylko wybrać odpowiedni termin na jej zwiedzanie. Polecam to miejsce spragnionym kontaktu z przyrodą, wodą i przestrzenią.

Dodaj komentarz

P A G