JEDŹMY NA WĘGRY! -kraj języka, którego nikt nie rozumie-

„Jedźmy na Węgry podobno jest tam fajnie” – to słowa mojego męża. Tak zaczęła się nasza przygoda z tym krajem do którego nie miałam wtedy ochoty pojechać a jednak pojechałam i nie żałuję. Przez kilka kolejnych lat z rzędu udało się nam zwiedzić niemal całe Węgry od Debreczyna poprzez Eger, Egerszalok, Budapeszt, Hortobagy, jezioro Cisa, Tokaj, Med, Balaton od strony Balatonello i od strony Badacsonytomaj, Miszkolc, Keszthely, Veszprem oraz Bukki Nemzeti Park po Tihany /w maju 2025 r./.
(więcej…)
